Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kognitywistyka ante portas
#21
(18.08.2017, 15:34)Żarłak napisał(a): Trudno mi to sobie wyobrazić. Są już jakieś badania pod tym kątem pokazujące realne zastosowanie takiego rozwiązania?

http://wyborcza.pl/1,75400,13483364,Ale_...glosc.html

czy

http://pe.org.pl/articles/2017/4/11.pdf

https://pl.wikipedia.org/wiki/Przezczasz...agnetyczna

A znaleźć nie mogę najciekawszego. Gdzieś trafiłem na opis tego jak zeskanowano, u pianisty bodaj, mózg podczas grania a następnie wzorzec elektrycznej aktywności odtworzono u drugiego człowieka i sekwencja ruchów była identyczna.



Cytat:Może przydałoby się w leczeniu synestezji, ale jak miałoby pomóc w rozwijaniu pożytecznych zdolności?

Synestezja sama w sobie jest pożyteczna. Wpływa na zwiększone możliwości zapamiętywania, na kreatywność i jest skorelowana ze zdolnościami artystycznymi.


Cytat:Dlaczego wyczerpaniem? W sensie kaca - utraty stabilności - i regenerowania się po takim wysiłku?

Otóż to.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#22
(18.08.2017, 16:15)Sir Galahad napisał(a):
(18.08.2017, 15:34)Żarłak napisał(a): Trudno mi to sobie wyobrazić. Są już jakieś badania pod tym kątem pokazujące realne zastosowanie takiego rozwiązania?

http://wyborcza.pl/1,75400,13483364,Ale_...glosc.html

czy

http://pe.org.pl/articles/2017/4/11.pdf

https://pl.wikipedia.org/wiki/Przezczasz...agnetyczna

A znaleźć nie mogę najciekawszego. Gdzieś trafiłem na opis tego jak zeskanowano, u pianisty bodaj, mózg podczas grania a następnie wzorzec elektrycznej aktywności odtworzono u drugiego człowieka i sekwencja ruchów była identyczna.


W podsumowaniu opracowania dot. metody tDCS napisali, że jeszcze nie można stwierdzić, że ta metoda się nadaje. Próba badawcza jest za mała co przekłada się też na powtarzalność wyników, i jeśli dobrze zrozumiałem, to wymieniają to samo ograniczenie, o którym wspomniałem wcześniej, czyli brak matematycznego modelu analitycznego, który mógłby ocenić wpływ tej metody na mózg obiektu, co znowu, wpływa na powtarzalność przeprowadzanych eksperymentów.
Tego problemu się nie da przeskoczyć, bo bez zobrazowania co faktycznie dzieje się z mózgiem przy użyciu danej metody, przeprowadzenia wielu eksperymentów pozwalających na zaprzęgnięcie statystyki, nie da się stworzyć "wzorcowego modelu mózgu" którym moglibyśmy się kierować przy danym badaniu. Bo takie ingerencje zawsze musimy do czegoś odnosić, więc brak punktu odniesienia skazuje nas na błądzenie i stosowanie narzędzi na 'chybił trafił" jak przy psychotropach.
Ale samo w sobie to bardzo ciekawe zagadnienie. Do tej pory myślałem, że takie stymulacje można prowadzić celem wyłączania danego obszaru mózgu jak w poniższym przykładzie.

Spoiler!

Tego o pianistach?
Spoiler!

Spoiler!

Zgadywanie myśli:

Spoiler!
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości